Wegański majonez z aquafaby – kremowy, prosty i zawsze wychodzi!
Dobry majonez potrafi zmienić wszystko. Nuggetsy nagle smakują lepiej, kanapka staje się pełnoprawnym posiłkiem, a zwykłe warzywa zyskują sens. Ten wegański majonez z aquafaby to jeden z tych przepisów, które warto mieć zawsze pod ręką – prosty, niezawodny i naprawdę kremowy.
Bez jajek, bez dziwnych dodatków, bez kompromisów w smaku. Aquafaba, czyli woda z ciecierzycy, robi tu całą robotę – emulguje, zagęszcza i daje efekt bardzo zbliżony do klasycznego majonezu. A przy okazji… wykorzystujesz coś, co zazwyczaj trafia do zlewu. Zero waste w najlepszym wydaniu.
To majonez, który sprawdzi się zarówno jako baza do sosów, jak i samodzielny dodatek do roślinnych nuggetsów „rybnych”, frytek, pieczonych warzyw czy kanapek.


Składniki:
- 80 ml aquafaby (wody z ciecierzycy z puszki)
- 1 duża łyżka octu jabłkowego
- 1 duża łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka syropu z daktyli
- 1 mała, płaska łyżeczka musztardy sarepskiej
- ok. 200 ml oleju rzepakowego
- ½ łyżeczki soli
Przygotowanie:
- Do wysokiego naczynia (najlepiej tego od blendera ręcznego) wlej aquafabę.
- Dodaj ocet jabłkowy, sok z cytryny, syrop z daktyli, musztardę i sól.
- Zmiksuj wszystko krótko, aż składniki się połączą.
- Nie przerywając miksowania, wlewaj olej cienkim, równym strumieniem.
- Po chwili masa zacznie gęstnieć i zmieniać się w puszysty, kremowy majonez.
- Spróbuj i w razie potrzeby dopraw solą lub odrobiną cytryny.
Smacznego!
Jak używać wegańskiego majonezu?
Ten majonez jest niezwykle uniwersalny. Możesz:
- podać go klasycznie – do roślinnych nuggetsów „rybnych” lub frytek,
- dodać czosnek i zrobić szybki sos czosnkowy,
- wymieszać z kolendrą, koperkiem lub szczypiorkiem,
- użyć jako bazy do past kanapkowych,
- podawać jako dip do surowych warzyw.

Dobrze trzyma konsystencję, nie rozwarstwia się i bez problemu wytrzyma kilka dni w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiku.
Dlaczego ten przepis naprawdę działa
Aquafaba zawiera naturalne białka i skrobię, które zachowują się podobnie jak żółtko jajka – dlatego majonez emulguje się stabilnie i nie wymaga żadnych zagęstników. Olej rzepakowy jest neutralny w smaku, a musztarda i cytryna dbają o odpowiedni balans kwasowości.
To jeden z tych przepisów, który po pierwszym zrobieniu wchodzi na stałe do kuchennego repertuaru – niezależnie od tego, czy jesz w pełni roślinnie, czy po prostu lubisz dobrze zrobione sosy.
Skąd w ogóle pomysł na majonez bez jajek?
Pomysł na wegański majonez nie wziął się z mody ani z potrzeby „zastępowania” czegokolwiek. Pojawił się z bardzo prozaicznego pytania: dlaczego sos, który w 90% składa się z oleju, ma obowiązkowo zawierać jajka? Aquafaba – czyli woda po ciecierzycy – okazała się naturalną odpowiedzią. To produkt uboczny, który przez lata był wylewany do zlewu, a dziś stał się jednym z filarów kuchni roślinnej.
Ten majonez to przykład tego, jak kuchnia wegańska nie kombinuje, tylko upraszcza. Bierze to, co już mamy pod ręką, i wykorzystuje w mądry sposób. Bez laboratoryjnych trików, bez stabilizatorów, bez udawania. Po prostu działa.
Majonez jako element stylu życia, nie tylko sos
Domowy wegański majonez to coś więcej niż przepis – to mała zmiana w myśleniu o jedzeniu. Zamiast sięgać po kolejne gotowe produkty, uczysz się tworzyć bazy, które potem możesz dowolnie modyfikować. Ten majonez to punkt wyjścia: raz zrobiony, otwiera drzwi do całej gamy sosów, dipów i dodatków.
To właśnie w takich drobnych decyzjach kryje się roślinny lifestyle: mniej marnowania, więcej świadomości, więcej smaku. Nie chodzi o perfekcję ani o ideologię. Chodzi o to, żeby jedzenie było proste, uczciwe i naprawdę dobre – a ten majonez idealnie wpisuje się w tę filozofię.
Prosto, uczciwie i bez kombinowania – dokładnie tak, jak powinien wyglądać dobry domowy majonez.